Rozdział III
Doczekałem się
Byłem w
szpitalu ze złamaną nogą. Liczyłem na to, że wszystko będzie okej. W tej chwili
weszła do mnie pielęgniarka z zapowiedzią kolejnego gościa. Aww.. czy aż tyle
osób musiało mnie odwiedzać? Żartowałem. Odwiedził mnie tylko Niall, Liam i
Zayn. Tym razem kiedy zobaczyłem kto wchodzi do Sali moje serce zaczęło bić w
tempie.. to nie do opisania. To był on. Mój Louis Tomlinson. Ten, który
zostawił mnie z musu, teraz przyjechał.
W końcu się
odezwał.
-Cześć,
Harry. Jak twoja noga? Jak się czujesz? Tęskniłem za tobą, brachu!-odparł
spokojnym głosem.
-Ja też za
tobą tęskniłem, nawet nie wiesz jak bardzo. Kocham cię-szepnąłem.
-Ja też cię
kocham, ale mówmy ciszej-powiedział półgłosem.
Teraz mój
świat to tylko on. Wiele o nim myślałem. Błagałem, aby go w końcu zobaczyć.
I stało się.
Był przy mnie. Tak za nim tęskniłem.
-O 18 ja i
moja mama wyjeżdżamy.-zaczął.-ale już zaplanowałem nasze kolejne spotkanie.
-Tak?-spytałem.-A
jak to zaplanowałeś?
-Powiem
rodzicom, że jadę na wymianę do Worcestershire, bo tak będzie. Wtedy się
spotkamy.-odpowiedział.-Już muszę iść, do zobaczenia 23 kwietnia.
23 kwietnia.
To już za tydzień. Teraz wiedziałem, po co żyć. Postanowiłem swobodnie o tym
pomyśleć. Zamknąłem oczy i zasnąłem.
Mój sen…
Szedłem o
kulach na poboczu. Noc była ciemna, ale gwiazdy oświetlały mi drogę. Nagle
zauważyłem Lou i się przewróciłem. Byłem bezsilny. Nagle się obudziłem.
/nels
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz